Śledztwo holenderskiej stacji RTL Nieuws wykazało, że w rosyjskich dronach i rakietach wciąż masowo wykorzystywane są mikrochipy wyprodukowane w Niderlandach. Zakaz ich eksportu do Rosji obowiązuje od początku pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę. Jednocześnie redakcja zauważa, że prawdopodobnie chodzi o tzw. import równoległy, a nie o celowe obchodzenie sankcji. Ukraina wielokrotnie apelowała do krajów UE o wzmocnienie kontroli nad dostawami wyrobów, które Kreml wykorzystuje w produkcji zbrojeniowej.