31 października mołdawski parlament przegłosował wotum zaufania dla rządu Alexandru Munteanu – nieznanego szerzej, niezwiązanego z polityką i od lat mieszkającego poza Mołdawią biznesmena oraz inwestora. Jego nominacja stanowiła zaskoczenie i poprzedzona była trwającymi kilka tygodni poszukiwaniami odpowiedniego kandydata na stanowisko szefa rządu, który będzie w stanie wyciągnąć Mołdawię z ekonomicznego kryzysu, przeprowadzić kraj przez kilka niepopularnych reform i… uratować wizerunek rządzącej, prozachodniej Partii Działania i Solidarności (PAS) przed kolejnymi wyborami prezydenckimi.