„Wiele osób radziło mi, żebym „uciekał” i „był rozsądny”. Ale w którym momencie miałem uciekać z Białorusi?” – pyta były więzień polityczny i dziennikarz Biełsatu Jauhien Mierkis, który spędził prawie 1100 dni w więzieniu pod sfabrykowanymi zarzutami „tworzenia grupy ekstremistycznej” i „wspierania działalności ekstremistycznej”. Porozmawialiśmy o jego „osobistej apokalipsie” oraz codziennym poszukiwaniu sensu i siebie.