To wciąż te same święta, ale trzy różne opowieści. Na Białorusi tradycyjne kolędowanie bywa traktowane jak wykroczenie, a “właściwe” święta narzuca władza. W Rosji Boże Narodzenie i Nowy Rok stały się narzędziem państwowej propagandy - z Dziadkiem Mrozem strzelającym rakietami. Na Ukrainie zaś święta są aktem wyboru: zerwaniem z moskiewskim kalendarzem i powrotem do własnej tradycji. Trzy wersje, które mówią nie tylko o samych obrzędach, ale też o polityce, tożsamości i wolności.