Białoruskie MSW poinformowało o zatrzymaniu pięciu osób za „negatywne” komentarze pod adresem milicjantów i wysokich rangą urzędników państwowych. Z kilkoma aresztowanymi nagrano „filmiki z przeprosinami”, czego nie praktykowano już od dłuższego czasu. Obrońca praw człowieka Uładzimir Łabkowicz na antenie Biełsatu zastanawiał się, dlaczego powrócono do tych metod, i nie wykluczył, że stoi za tym generał Murawiejka, który niedawno przeszedł z Ministerstwa Obrony do administracji Łukaszenki.
Publicystyka
Białoruskie służby znów wymuszają przeprosiny przed kamerą. Zatrzymania za wpisy w sieci